Widok zza szyby.

Jak bardzo liczy się dla nas widok z za okna? Czy kupując lub nawet wynajmując mieszkanie staramy się wybrać tak, aby o poranku, odsłaniając zasłony nie wystraszył nas wielki komin elektrociepłowni? Na pewno każdy z nas chciałby rano zobaczyć morze lub góry, ale niestety nie można mieć wszystkiego. Mieszkając w mieście, często musimy oddać jedno za drugie. Blokowiska tworzone na obrzeżach wielkich miast, czyli tak zwane sypialnie, mają kilka atutów takich jak place zabaw, spokojna okolica, niekiedy parki, ale przede wszystkim atrakcyjna cena. To właśnie skłania młode małżeństwa do zamieszkania w takim miejscu. Niestety dojazdy do pracy bywają długie i usłane korkami, a widok zza okna to zazwyczaj inny blok, od którego dzieli nas śmietnik i piaskownica. Można zauważyć, że są jednak miasta, w których te widoki mogą być naprawdę zdumiewające.

okno i klamka

Bo na przykład okna Gdańsk, akurat może nam zaoferować niezwykłe. Zaczynając od starówki, gdzie widok na piękną architekturę, z pewnością zrekompensuje nam hałas i harmider panujący szczególnie w środku sezonu, poza tym z tego miejsca mamy wszędzie blisko, więc oszczędzamy mnóstwo czasu na dojazdach. Kolejnym miejscem są wieżowce położone w nadmorskich dzielnicach. W Polsce ciężko o widok na morze, ze względu na zakaz budowy blisko linii brzegowej, ale wysokie budynki umiejscowione na Jelitkowie, pozwalają nam każdego ranka cieszyć się morską bryzą. Oczywiście takie miejsce ma także swoje wady, jak np. duża liczba mieszkańców, na małej powierzchni, które często są siedliskiem drobnych działalności przestępczych. Tego typu osiedla zazwyczaj posiadają dobrą komunikację z resztą miasta oraz bogatą infrastrukturę. Bliskość sklepów oraz komunikacji miejskiej i dużo centrów usługowych sprawia, że mieszka się tu całkiem dobrze. Niestety wybór naszego miejsca nie może się opierać jedynie na widoku zza szyby. Musimy wybierać rozwiązania najbardziej optymalne, biorąc pod uwagę takie czynniki jak cena, standard czy też metraż.